zdradza, pije, bije....
Sprawca przemocy ( zdradza, pije, bije, zadaje cierpienia, rani ) wszystko na raz albo kazdy element z osobna. A może kombinacje zestawów do wyboru. :):)
dlaczego on mi to robi ? dlaczego on to zrobił ? "ofiara" zadajac sobie taki pytanie podświadomie myśli, że na to zasługuje, chociaż nie zdaje sobie z tego sprawy , ale nieświadomie juz sobie udzieliła odpowiedzi. Skoro mi to zrobił to jestem do niczego ....jak nie on to kto ze mna zechce byc ? W efekcie zgadza się na to, daje sobie wewnetrzne przyzwolenie. Reszta odpowiedzi to pocieszajaca racjonalizacja na poziomie świadomym. Psycholodzy opracowali syndrom sztokholmski -przy czym ile osobowości tyle może być odmian tego syndromu mozna tworzyć, jest pole do popisu.
Praca z ofiarami przemocy jest beznadziejna poniewaz nie potrafią sobie zadać podstawowego pytania < po co ja sie na to zgodziłam, po co ja sie na to zgadzam...> sytuacje porwania pewnie mozna porównać do zamozpojscie i posiadanie domu. Coraz bardziej w sytuacji przemocy ( kiedy jeden ma wiekszą kontrolę nad drugim ) omawiają wyuczona bezradnośc i syndrom sztokholski. Takiego pytania po co, ofiary sobie jednak nie zadadzą ponieważ wtedy musiałby zajac sie sobą i podjąc decyzję, a umysł broni sie przed zmianą tego , do czego sie przyzwyczaił. a jezeli zdobędę sie na odwagę zadania pytania to tworzą bo dzieci bo dom bo kocham :):) ciekawa opcja to zamiana ról z roli ofiary do roli sprawcy :):) czasami prawda jest zbyt bolesna aby ją chciec dojrzeć...złudzenia pozwalają lepiej żyć.:):)
No i fajna sprawa to " zinternalizowane poczucie winy"
Niech żyje miłość :):) i to, że ludzkość wymysłila rozwody w państwie katolickim :):)