Przebudzenie- rano wstajesz, przecierasz oczy i wiesz, że sie budzisz - to świadomośc wylapuje biologiczne istnienie.
Jest też przebudzenie mentalno-duchowe. O tym nauczaja mistrzowie wschodu,a zachod coraz więcej czerpie z ich mądrości. Obecny kryzys też przyczynia się do tego, że ludzie zwracają sie w kierunku duchowych wartości. Czyli nie ma tego złego co na dobre by nie wyszlo. To jak w malzenstwie - jest do dupy , budzisz sie ktoregoś dnia w ramionach swojej chęci do zycia.-:))))) potem Twoja " połowka" ze strachu przed stratą zaczyna o ciebie dbac :)))) i znowu nie ma tego złego coby na dobre nie wyszlo.:P a jej cierpienie może przyczyni sie do jej duchowego przebudzenia-:) albo do wzmożenia kontroli i pilnowania swojej wlasności:)
Przebudzenie " wschodnie" pozwala nam dostrzec to, co rzeczywiste od tego, co udawane - czyli róznicę pomiędzy duchowością egzoteryczną a ezoteryczną.
Duchowośc egzoteryczna to chodzenie do Kościoła , spelnianie dobrych uczynkow,przestrzeganie praw " Bozych" , oczekiwanie nagrody w niebie,komfrot nazywania siebie siebie wiernym i pożądnym -):)
Duchowość ezoteryczna to uczciowść wobec siebie, zaangażowanie w zrozumienie siebie, doświadczanie.
Nie chodzi tu o ocenę , ktora droga jest lepsza , a ktora gorsza. Bardziej chodzi o to , ktora droga jest odpowiednia dla kogo.
Dobre uczynki dokononywane dla nagrody w niebie są tylko egoizmem, takim samym , jak dzialanie dla uzyskania czyjeś aprobaty czy szacunku. Latwiej robić dobre uczynki niz obserwowac samego siebie. Łatwiej obserwowac innych niż obserwowac siebie. Łatwiej ocenić innych niż ocenić czy przeanalizować siebie. Łatwiej zyć dla innych niz dla samego siebie.
Wlasciwie nikt nie może stworzyć niczego, co przekracza jego zdolnośc rozumienia..dotyczy to calych grup, spoleczenstwa, jak rowniez tych drobnych realcji damsko-męskich. Nie pojmiesz niczego , co przechodzi Twoją zdolnośc zrozumienia.