czasami dorasta się do chwili, że przeszłość i przyszlośc maja małe znaczenie a terażniejszość nabiera prawdziwego znacznia i wartości....... Czyż nie zyje sie tak naprawde tylko tu i teraz ? To tu i teraz to może byc minuta , dzień a może nawet miesiąc ..nie ważne ...łapie chwile ...chwile radosne , radosne bo jakie by nie były ciesze sie nimi a nien tym co jest w myslacej glowie ...nie myslę co będzie ,,,myslę co jest ....życie jest przecież takie krotkie, tak szybko przemija ,szkoda czasu na wydumane dylematy moralne...szkoda czasu na analizy myslowe....szkoda czasu na lęki, szkoda czasu na niepewnośc, szkoda czasu na żal...albo cos robie albo nie robie ...i tyle.....przynajmniej nie biadolę ze czegoś nie zrobilam....jak robię to nie biadolę, że robię....