Przychodzi czas, że zwalniasz bieg zycia. Przychodzi czas, że masz jakieś refleksje i przemyślenia.
Chcę pisać o paradoksie zycia i paradoksie wewnętrznej rzeczywistości. dlaczego tak ? bo tak dokladanie to czuję. Tak dokladnanie myśle o życiu. Wszystko, o czym tu będę pisała to są kompletne bzdury - mysli, ktore zmieniają się , ktore zmieniaja równiez moje stany i nastroje emocjonalne.
Dzisiejsza prawda okazuje sie kłamstwem jutro. Z tąd moj poczucie paradoksu. Nie tylko z tąd to poczucie. Jest tgo dużo , dużo więcej.
Chcę przestać palic a palę.
Chcę kochać a nienawidzę.
Szukam seksu a znajduje miłość.
Szukam milości a znajduje seks.
Rodze się, aby potem umrzeć.
Wstaję, aby znowu sie połozyc spać.
Rodze dzieci, kocham je , aby wychowac je dla innych.
Myję się, aby znowu sie zabrudzić.
Pisze, aby przestac pisać.
Milcze, aby cos powiedzieć.
Krzyczę , aby sie uspokoić.
Smucę sie, aby odczuć radość.
Pracuję, aby odpoczywać i odpoczywam , aby móc pracować.
Mowie nigdy więcej, aby znowu zrobic to samo......itd