|
Blog > Komentarze do wpisu
sklepowe rozmowy...
Snulam sie po lidlu, czasami chodze po sklepie, jak ta ostatnia sierota i oglądam towar, jakby było co ogladac. Zatrzymałam sie przy deskach klozetowych. Chyba nowa dostawa :))) Pani w średnim wieku, calkiem ladna pyta mnie.." czy to będzie mi pasowac ?" nie zrozumialam, ąle juz mi sie zabawanie zrobiło i pytam z uśmiechem do tyłka czy do miski klozetowej ? na szczęście Pani dowcip zalapała i z posępnej miny przemieniła sie w zawdowolona kobietę. W koncu zostawiłam ja samą . Polazała za mna , gdy byłam przy witaminach ... ooo, jak pani bierze to prosze tez mi ja podac :)))) teraz to taki okres na witamine C stwierdziła :))) No to łykajmy witamine C w ramach przetrzymania tej przecudnej pogody :) a deski klozetowe poczekają na l wiosne i lepsze sranie :)))))) wtorek, 17 stycznia 2012, bii_es
Komentarze
2012/01/17 21:44:23
schematy nalezy lamac :)))) a na butach fajnie sie jeżdzi , zjeżdza:))) tez tak robiłam ( znaczy sie nie po sklepach) poki nie zlamałam sobie nogi wlasnym tyłkiem :)))))
ja sie nigdy nie szczepilam przeciwko grypie i tak podobno co roku jest nowy wirus :) a szczepionki stare. 2012/01/18 19:26:08
Pani zarażona. Poczuciem Humoru. I proszę rozdawać to poczucie dalej...
|
|
Z tymi witaminami racja, suplementuję magnez i wapń, biorę Ascorutical, mam nadzieję, że dzięki temu dopadło mnie tylko przeziebienie, a nie jakaś cholerna grypa, bo nie jestem zaszczepiona.