SIELANKA PO ZDRADZIE ....
Blog > Komentarze do wpisu
« zazdrość po alkoholu
kawalki słów...urwanych ... »

kochac :)

Moim największym osiągnięcim jest to , że wciąz kocham mistrza, swojego guru, swojego  pana i wladcę :)   

sobota, 07 stycznia 2012, bii_es
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »

Dodaj komentarz »
Komentarze
squirk
2012/01/07 17:10:26
Osiągnięciem? Tzn. musisz się jakoś do tego zmuszać, przekonywać, walczyć ze sobą, żeby nie przestać kochać?
-
bii_es
2012/01/07 23:04:40
to wlasciwie prawie cytat, takie cos wyczytalam kiedys i pomyslalam podobnie jak Ty:):) i zrobilo sie mi jakos tak tragicznie
-
squirk
2012/01/08 16:16:00
A, to dobrze, że cytat, bo traktowanie mężczyzny jak władcy w sytuacjach pozasypialnianych faktycznie byłoby tragiczne ;-)
-
bii_es
2012/01/09 14:10:49
oj tam:) tak samo byloby traigczne traktować w sypialni jako wladcę :) mogloby to grozić zniewoleniem kobiety :P kobieta też może być wladczynią w sypialni :)))) nawet moze byc calkiem fajnie - uległy w sypialni a " wladczy" w zyciu codziennym. a tak w ogole to nie o wladze tu chodzi....tylko , że kochać kogoś to OSIĄGNIECIE :)))))))
-
squirk
2012/01/11 14:26:47
Noo...mnie się to nie kojarzy tak tragicznie, szczerze mówiąc, ale każdemu jego porno, tak? ;-) Ale ja nie lubie męskiej uległości generalnie, poza łóżkiem zwłaszcza ma byc partnerstwo, a nie ciepła niunia, bo zgadzam się, że nie chodzi o władzę, tylko o zadowolenie obu stron :-)
Z tym osiągnięciem zgodzę się tylko w jednej kwestii - czasem to naprawdę cud, że kocha się tego jednego, konkretnego, bo jest tak irytujący, że pokochanie go to rzeczywiście osiągnięcie ;-) Poza tym miłość jest prosta, to ludzie zwykle spieprzą sprawę ;-)
Dodaj komentarz »
stat4u
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog